Sprawdź >> DŁUGOTERMINOWA POGODA NAD MORZEM NA LATO


BURZE I ULEWY SZALEJĄ NAD POLSKĄ

20.05.2015



Już w niedzielę ostrzegaliśmy przed bardzo dynamiczną i zmienną aurą od wtorku do soboty na terenie naszego kraju. Prognozy od tego dnia nieco się zmieniły, ale nadal nie wyglądają optymistycznie.

 

LEJE I GRZMI OD WCZORAJ

Już wczoraj nad Polską szalały burze i intensywne opady deszczu. We wtorek wyładowania atmosferyczne za oknami mogli podziwiać mieszkańcy południowej, częściowo wschodniej i centralnej części naszego kraju. Oprócz błyskawic, pojawiały się również bardzo intensywne opady deszczu i drobnego gradu i występowały silne porywy wiatru.

Mocno padało i grzmiało także w nocy, tym razem w pasie od Bielska i Zakopanego, przez Kraków, Tarnów po Lublin. Przyczyną była multikomórka burzowa, jaka weszła tam od Słowacji. Cała burza trwała średnio 3-4 godziny. To jednak wystarczyło, aby w Nowym Sączu spadło 16 mm wody, w Kielcach 15 mm, w centralnej części Krakowa 11 mm, a w Tarnowie 10 mm.

 

DZISIAJ BURZ BĘDZIE JESZCZE WIĘCEJ

W dniu dzisiejszym sytuacja odnośnie burz wygląda naprawdę poważnie. Ponownie w pasie dzielnic wschodnich, południowych i centralnych pojawią się wyśmienite warunki do rozwoju komórek burzowych. Już teraz gdzieniegdzie powstają pojedyncze. W kolejnych godzinach zaczną one łączyć się w większe klastry i multikomórki. Ich największym zagrożeniem okażą się ulewne opady deszczu o natężeniu 20-40 mm, silny wiatr do 70-90 km/h, grad o średnicy 2-3 centymetrów i wysoka aktywność elektryczna. Najnowsze prognozy wskazują, że najgorsza sytuacja znowu będzie miała miejsce na Podbeskidziu, w Małopolsce, na Kielecczyźnie, częściowo Podlasiu, Mazowszu i Lubelszczyźnie.

Grzmieć na tym samym obszarze może również w nocy, ale zjawiska zaczną na szczęście stopniowo słabnąć. Mimo to nadal towarzyszyć mają im ulewy do 20 mm. Jutro jeśli gdzieś zagrzmi, to niezbyt mocno i tylko na zachodzie i południowym-wschodzie.

W kolejnych dniach wyładowań atmosferycznych będzie jeszcze mniej. Istnieie spore prawdopodobieństwo, że całkiem nam odpuszczą.

 

ZAGROŻĄ TEŻ ULEWY

Nie tylko burze stwarzają zagrożenie. W Polsce nie brakuje również intensywnych opadów deszczu.

Już dzisiaj fatalna aura panuje na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce, na Kujawach i Pomorzu Gdańskim, gdzie stacjonuje front atmosferyczny, który niesie ciągłe opady deszczu o natężeniu umiarkowanym, lokalnie dość silnym. Na wyżej wymienionym obszarze padać może praktycznie przez cały dzień i to wystarczy, aby spadło 10-15 mm wody, a punktowo nawet 20 mm.

Na kolejną dawkę opadów nie trzeba będzie długo czekać. Jeszcze jutro od południa nad nasz kraj nadciągnie nowa strefa z wielkoskalowym, dość intensywnym deszczem. Obejmie ona najpierw Górny Śląsk i Małopolskę (już około południa), a potem rozprzestrzeni się na Podkarpacie, Lubelszczyznę, Ziemię Świętokrzyską, wschodnie i południowe Mazowsze, a w nocy nad Podlasie. Mimo tego, że nie powinno lać zbyt długo, bo już poźnym wieczorem od zachodu deszcze zaczną zanikać to i tak zdoła spaść następnych 10-20 mm deszczu.

Ostatnia fala opadów, która jest w miarę pewna rozpocznie się w sobotę, oczywiście na południu RP. Początkowo ulewnie popada na Śląsku, a następnie mokro zrobi się na wschodzie, południowym-wschodzie i w centrum. Lać będzie aż do niedzielnego poranka - dopiero potem od zachodu zaczną postępować rozpogodzenia. W związku z tym prognozujemy, że w pasie od Podlasia po Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie spadnie znowu od 10 do 20 mm wody.

 

POWODZI NIE BĘDZIE

Podsumowując, do niedzieli włącznie najmniej wody spadnie na Pomorzu, Kujawach, w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej - od 5 do 20 mm. Na południowym-zachodzie 15-30 mm, w głębi kraju 20-50 mm do 30-70 mm w dzielnicach południowo-wschodnich. Lokalnie sumy mogą być jednak jeszcze wyższe.

Najważniejsze jest jednak to, iż nie są to ilości mogące spowodować w Polsce zagrożenie powodziowe. Aby takowe się pojawiło, musiałoby spaść w ciągu doby co najmniej 70-120 mm deszczu, a tak potężne ulewy nam nie grożą. Sądzimy, że skończy się co najwyżej na punktowych podtopieniach i lokalnych wzrostach stanów wód w rzekach.

 


Pogoda na lipiec 2018

Pogoda długoterminowa nad morzem


Pogoda w Polsce:

Gdańsk
Warszawa
Poznań
Bydgoszcz
Kraków

Pogoda nad morzem:

Władysławowo
Sopot
Łeba
Kołobrzeg
Międzyzdroje

Gran Canaria Pogoda Zimą

Google+

projekt i realizacja: PodisPromotion