Sprawdź >> DŁUGOTERMINOWA POGODA NAD MORZEM NA LATO


PROGNOZA DŁUGOTERMINOWA: W KOŃCU NADEJDZIE STAŁA WIOSNA

05.04.2015



Na takie wiadomości czekaliśmy od dawna! Po przedłużającej się zimie, niezbyt ciepłym początku astronomicznej wiosny, nadchodzące dni w końcu przyniosą nam znaczne ocieplenie. Istnieje spora szansa, że już w najbliższym tygodniu termometry dobiją nawet do 20 stopni. Zobaczmy szczegóły.

 

DO ŚRODY JESZCZE NIEZBYT CIEPŁO

Pierwsze trzy dni zbliżającego się tygodnia przyniosą nieco wyższe temperatury, ale na pewno nie będzie to to, na co czekamy.

Jutro termometry pokażą od 2 stopni na Podhalu do 9 na zachodzie, we wtorek od 3-4 na Pogórzu, 6-9 w centrum do 11-12 st. C. na zachodzie, a w środę od 4 kresek w rejonie Zakopanego, 9-10 w głębi kraju do 11-13 stopni w województwach północno-wschodnich. Nocami pojawiać będą się jeszcze przymrozki, ale coraz słabsze.

Jeśli chodzi o pogodę, to ta także będzie jeszcze daleka od ideału. Zwłaszcza jutro cały czas wszędzie spodziewamy się przelotnych opadów deszczu i śniegu, a na południu również burz, na zmianę z rozpogodzeniami. We wtorek aura nieco się poprawi: co prawda chmur nigdzie nie zabraknie, ale pokropi z nich jedynie w Małopolsce i na Podkarpaciu, a wieczorem na północy. Tymczasem w środę znajdzie się nad nami niestety kolejny front atmosferyczny, który głównie w centrum i na południu przyniesie następną porcję opadów deszczu, a w górach śniegu. Na szczęście nie powinno padać intensywnie.

 

OD 9. KWIETNIA WIOSNA

Nasze prognozy sprzed tygodnia mówiące o ociepleniu w okolicach 10. kwietnia sprawdzą się. Ba! Aktualnie wyglądają one jeszcze lepiej, niż tydzień temu. Na chwilę Polska dostanie się bowiem pod wpływ układu wysokiego ciśnienia, który zagwarantuje nam zanik opadów i sporo przejaśnień i rozpogodzeń. Dopiero w sobotę i niedzielę miejscami może, ale nie musi przelotnie popadać i zagrzmieć.

Układ wysokiego ciśnienia ściągnie do Europy Środkowej bardzo ciepłe masy powietrza. Poczujemy wiosnę w pełni! Już w czwartek termometry pokażą maksymalnie od 8-11 stopni nad morzem i na Podhalu do 13-15 st. C. w głębi kraju. Potem będzie jeszcze lepiej. Przypuszczamy, że najcieplejsza okaże się sobota, tuż przed ewentualnym frontem, kiedy na przeważającym obszarze RP słupki rtęci wskażą od 15 do 18 kresek, a lokalnie nawet 20! Jedynie nad morzem, jeśli utrzyma się bryza morska, temperatura zatrzyma się w okolicach 10 stopni, ale najprawdopodobniej nawet, jeśli to zjawisko się pojawi, to obejmie co najwyżej parę miejscowości nadmorskich. Noce cieplejsze, bez przymrozków.

 

TROCHĘ CHŁODNIEJ MIĘDZY 11. A 15.04

Wszystko wskazuje na to, że od niedzieli nad Polskę na parę dób napłynie trochę chłodniejsze powietrze, ale na pewno nie będzie powtórki z ostatnich dni. Oceniamy, że temperatura spadnie do poziomu 8-16 stopni, przy czym do najchłodniejszych miejsc należeć mają te położone na północy, a do najcieplejszych te z południa.

Dokładna skala ochłodzenia nie jest jednak jeszcze znana, więc może się okazać, że będzie jeszcze trochę chłodniej, niż zakładamy, ale jest też wersja, mówiąca o tym, że oziębi się zaledwie na parę godzin. Nasza prognoza przedstawia wersję uśrednioną.

Na szczęście ochłodzenie nie będzie wiązać się z pojawieniem się silnych opadów. Tych powinno być stosunkowo mało, choć oczywiście od czasu do czasu gdzieniegdzie popada.

 

W POŁOWIE MIESIĄCA ATAK WIOSNY?

Prognozy pogody na połowę miesiąca są na razie cudowne. Wygląda na to, że po krótkiej przerwie w naszych okolicach znów zagościłby wyż, sprowadzając sporo Słońca i bardzo wysoką temperaturę, która na południu i zachodzie mogłaby osiągnąć w cieniu nawet 21-23 st. C. W głębi kraju zanotowalibyśmy na ogół od 16 do 20 kresek, jedynie punktowo nad morzem w przypadku wiatru od morza między 10 a 15 stopni.

Tak, jak już napisaliśmy powyżej, wiosennej temperaturze towarzyszłyoby pogodne niebo, choć okresami wypiętrzałyby się jak zwykle rozbudowane chmury burzowe cumulonimbus, w obrębie których pojawiałyby się przelotne, aczkolwiek obfite opady deszczu, wraz z wyładowaniami atmosferycznymi.

 

NA PRZEŁOMIE DRUGIEJ I TRZECIEJ DEKADY ZNOWU ZIMNIEJ

Sama końcówka dzisiejszej prognozy znowu nie napawa optymiznem. Wygląda na to, że przedostaną się do nas chłodne fronty atmosferyczne i niże z zachodu, które położą kres panowaniu Słońca i ciepła. Niebo się zachmurzy, spadnie deszcz, przejdą burze, a temperatura się obniży i to dosyć mocno. Miejscami nawet w pełni dnia możemy mieć zaledwie 7-9 stopni. W rejonach cieplejszych zmierzymy przeważnie od 13 do 16 st. C.


My na razie nie zaprzątajmy sobie tym jednak głowy. Do tego czasu zostały jeszcze dwa tygodnie, więc wszystko może się zmienić (kto wie, może ochłodzenia w ogóle nie będzie; oby ;) ).

Teraz cieszmy się z nadchodzących ładnych dni, bo czekaliśmy na nie naprawdę długo.

 


Pogoda na lipiec 2018

Pogoda długoterminowa nad morzem


Pogoda w Polsce:

Gdańsk
Warszawa
Poznań
Bydgoszcz
Kraków

Pogoda nad morzem:

Władysławowo
Sopot
Łeba
Kołobrzeg
Międzyzdroje

Gran Canaria Pogoda Zimą

Google+

projekt i realizacja: PodisPromotion