Sprawdź >> DŁUGOTERMINOWA POGODA NAD MORZEM NA LATO


TAK ZIMNO NIE BYŁO W POLSCE OD KILKU MIESIĘCY

23.10.2014



Jeszcze kilka dni temu modele meteorologiczne jednogłośnie zapowiadały umiarkowanie ciepłą, choć okresami dość mokrą trzecią dekadę października. Wszystko zmieniło się w sobotę wieczorem, kiedy nagle przewidywania stały się zupełnie inne. Jedynym winowajcą okazał się były huragan Gonzalo, który po spustoszeniu Bermudów i Karaibów przeszedł przez cały Ocean Atlantycki, spustoszył Wielką Brytanię, a wczoraj przeszedł dokładnie nad naszym krajem (od Pomorza Zachodniego po Podkarpacie). To przez niego od wczoraj zmagamy się z ulewami, wichurami i bardzo niskimi temperaturami. Na wschodzie, gdzie średnia dobowa temperatura spadła lekko poniżej zera możemy mówić nawet o incydencie zimowym.

 

ULEWY

Od wczoraj od godzin rannych nad południową, południowo-wschodnią i częściowo centralną Polską szaleją intensywne opady deszczu. Zgodnie z naszymi prognozami z niedzieli, przeważnie spadło od 15 do 25 mm, ale jak zwykle pojawiły sie miejsca, w których popadało znacznie mocniej. Na przykład w Zamościu i we Wrocławiu zdołało napadać aż 35 mm wody, jeszcze więcej w Opolu - 41 mm, w Kłodzku 33 mm, w Zakopanem 31 mm, a w Katowicach 26 mm. W Krakowie spadło 21 mm deszczu, a w Kielcach 20 mm.

Tak silne opady w krótkim czasie doprowadziły do powstania sporych kałuż i gwałtownego wzrostu poziomu mniejszych rzek. Na szczęście nie ma doniesień o jakichkolwiek zalaniach i podtopieniach.

Aktualnie opady stopniowo zanikają. Mży jeszcze na południu, ale do północy opady powinny wszędzie ostatecznie zanikać.

 

ŚNIEŻYCE

Byłoby dobrze, gdyby skończyło się tylko na ulewach, ale niestety tak się nie stało. Podczas, gdy na nizinach lał deszcz, tylko lokalnie deszcz z pojedynczymi płatkami śniegu, w górach szalały śnieżyce z prawdziwego zdarzenia.

Biały puch pokrył wszystkie tatrzańskie szczyty, Beskidy, Sudety, a przejściowo dotarł nawet do Zakopanego, gdzie na kilkanaście minut krajobrazy się zabieliły. Dane z rana mówią, iż na Kasprowym Wierchu leżało 28 centymetrów śniegu. Niewiele mniej, bo od 21 do 25 cm w Dolinie Pięciu Stawów i na Hali Gąsienicowej. Śladowa pokrywa odnotowana została również w Kościelisku i na Śnieżce.

TOPR ostrzega turystów, aby nie wychodzili na górskie szlaki. Są one pokryte warstwą śniegu i lodu, który ze względu na ujemną temperaturę z łatwością się utrzymuje. To wszystko stwarza zagrożenie dla naszego życia i zdrowia.

Te szczególnie niebezpieczne ścieżki zostały zamknięte.

Dzisiaj w ciągu dnia wysoko w górach dalej sypało, w związku z tym aktualnie biała pokrywa ma już z pewnością ponad 30-35 centymetrów.

Fani zimy, którzy zapewne ucieszyli się z tych wiadomości muszą jeszcze trochę poczekać. W Tatry jeszcze w weekend wróci jesień: słupki rtęci przekroczą wyraźnie zero stopni, wyjdzie Słońce, przez co cała pokrywa śnieżna stopi się najpóźniej do połowy przyszłego tygodnia. Gdzieniegdzie nawet nocami nie będzie mrozu.

 

BARDZO ZIMNO

Głęboki niż Gonzalo, w którym chmury kręciły się odwrotnie do wskazówek zegara, współpracując z wyżem fińskim, ściągnął nad nasz kraj bardzo zimne, arktyczne masy powietrza. Wczoraj było jeszcze w miarę znośnie, ale dziś bez ciepłej bluzy, kurtki i czapki nie dało się wyjść z domu.

We Włodawie maksymalna temperatura wyniosła w czwartek 1 stopień ciepła! W Lublinie i Białymstoku odnotowano 2 stopnie, w Suwałkach 3, w centrum 4-5, w Małopolsce 7 st. C., a na północnym-zachodzie, gdzie było najcieplej - +10 kresek. Odczucie zimna potęgował na dodatek silniejszy wiatr, dochodzący w porywach do 40-60 km/h.

Nie tylko dni zapiszą się zimno, ale także noce. Już ta nadchodząca aż 6-7 stopni mrozu przyniesie na Podlasiu. Przy gruncie możemy mieć nawet 10 kresek poniżej zera! W centrum zapowiadamy około 0 stopni, a na zachodzie i południu, gdzie utrzymają się chmury  - +2/+5 st. C.

Prognozy wskazują na szczęście na to, że jeszcze noc z piątku na sobotę na wschodzie przyniesie -5 stopni, a w centrum -2, z kolei później zacznie robić się cieplej. W dzień wieścimy od 8-10 kresek na wschodzie do nawet 14-16 na zachodzie, natomiast nocami lekki mróz, jeśli się gdzieś pojawi, to tylko na wschodzie i południu.

Powrotu zimna do końca października nie musimy się obawiać.

 


Pogoda na lipiec 2018

Pogoda długoterminowa nad morzem


Pogoda w Polsce:

Gdańsk
Warszawa
Poznań
Bydgoszcz
Kraków

Pogoda nad morzem:

Władysławowo
Sopot
Łeba
Kołobrzeg
Międzyzdroje

Gran Canaria Pogoda Zimą

Google+

projekt i realizacja: PodisPromotion