Sprawdź >> DŁUGOTERMINOWA POGODA NAD MORZEM NA LATO


ROZPOCZĘŁA SIĘ JESIEŃ. JAKĄ POGODĘ NAM PRZYNIESIE? AKTUALIZACJA

27.09.2014



Wczoraj o godzinie 4.29 na półkuli północnej oficjalnie rozpoczęła się astronomiczna jesień, a na południowej - wiosna. Podczas, gdy mieszkańcy Australii czy Ameryki Południowej cieszyć się będą mogli coraz cieplejszymi i dłuższymi dniami, to na przykład Polacy muszą zmagać się ze stosunkowo krótkimi dniami i systematycznie spadającymi temperaturami.

Czy jesień, która ostatniej doby pokazała nam już swoje "pazurki" (15 centymetrów śniegu w Tatrach i -2 stopnie o świcie w Mirosławcu) zapisze się przyjemnie ciepło, czy dominować będą ulewy i zimno?

Zapraszamy na najnowszą prognozę pogody na nadchodzące miesiące.

 

PAŹDZIERNIK ZACZNIE SIĘ CUDOWNIE, SKOŃCZY GORZEJ

Tak, jak sygnalizowaliśmy już w niedzielę w prognozie 16-dniowej, co najmniej pierwsza dekada października, a może się tak zdarzyć, że nawet pierwsze dwa tygodnie tego miesiąca zapiszą się z prawdziwą, polską, złotą jesienią. Blisko naszego kraju rozbuduje się bowiem potężny układ wysokiego ciśnienia. Dzięki niemu opady niemal całkowicie zanikną, a na niebie nie zabraknie Słońca, które tylko miejscami zablokuje od czasu do czasu mgła bądź niska chmura stratus.

Nie będziemy mieli prawa narzekać także na temperaturę. Ta utrzymywać ma się na w miarę stabilnym poziomie od 17-18 stopni na północy, 19-21 w centrum do 22-23 na południu, tylko tam, gdzie mglisto około 14-16 kresek. Noce bardzo chłodne, z przymrozkami zarówno przy gruncie, jak i na standardowej wysokości dwóch metrów.

W drugiej połowie października pogoda zacznie się pogarszać. Wyż osłabnie, a w naszym kierunku zacznie zmierzać armia niżów atantyckich. To oznacza dla nas większą ilość chmur, liczne opady deszczu, silniejsze podmuchy wiatru i niższe temperatury. Pojawią się takie dni, zwłaszcza pod koniec miesiąca, kiedy gdzieniegdzie na południu w najcieplejszej porze dnia słupki rtęci nie dobrną do 10 stopni, co może doprowadzić do wystąpienia opadów deszczu ze śniegiem.

Wysoko w górach spadnie śnieg, który tym razem powinien się dłużej utrzymać.

 

LISTOPAD POD ZNAKIEM ATLANTYCKICH NIŻÓW

Po wielu miesiącach panowania ujemnego NAO, od dwóch tygodni blokada na Atlantyku zniknęła i wszystko wskazuje na to, że szybko nie wróci.

Według obecnych prognoz, listopad będzie kalką aury z końca października. Cały czas podążać mają nad nami liczne układy niskiego ciśnienia, niosące sporo opadów, być może również wichury i niezbyt wysoką temperaturę, oscylującą w okolicach 10 stopni, a przejściowo jeszcze mniej.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w listopadzie będziemy mieli do czynienia z co najmniej jednym, dwoma powiewami zimy, kiedy spadnie śnieg i  krajobrazy się zabielą.

Pomiędzy wędrującymi co jakiś czas nad nami niżami i frontami, Polska dostawać ma się w obszary podwyższonego ciśnienia. Wtedy standardowo wiatr osłabnie, nie zabraknie Słońca i automatycznie, jak to jesienią bywa - mgieł; zrobi się także przyjemnie ciepło, bo nawet powyżej 15 st. C.

Noce niezbyt ciepłe, z często pojawiającymi się ujemnymi temperaturami: podczas spływów zimnych mas powietrza prognozujemy nawet poniżej -5 stopni.

 

GRUDZIEŃ PRZEWAŻNIE CIEPŁY I MOKRY

W grudniu nic się w pogodzie nie zmieni. Bez przerwy czeka nas ta sama, późnojesienna pogoda. Dominować mają chmury, opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu i dosyć wysokie temperatury w okolicach 5-10 stopni, a gdzieniegdzie +12 st. C.

To jednak  nie oznacza, że nie pojawi się większy incydent zimowy. Na te mamy największe prawdopodobieństwo szczególnie w drugiej połowie miesiąca, kiedy niże kierować będą do nas coraz chłodniejsze masy powietrza.

 

OD STYCZNIA ZIMA?

Jeszcze ciekawiej prognozy wyglądają na zimę, a mianowicie okres od stycznia do marca. Część modeli, nawet te amerykańskie (globalne ocieplenie ponad wszystko) zakładają, że na północy naszego kontynentu utworzy się wał wyżowy, który zacznie ściągać w niższe szerokości geograficzne zimne masy powietrza. To oznaczałoby dla Polaków częste powiewy zimy z niskimi temperaturami i opadami białego puchu.

 

Przypominamy, iż prognozy sezonowe są orientacyjne i mogą ulegać drastycznym zmianom.

Jeśli nam się uda, w najbliższym czasie skonfrontujemy powyższą prognozę, opartą o modele numeryczne, z zapowiedziami przyrody. Potrzebujemy jednak jeszcze trochę czasu, aby w tej kwestii zebrać cały materiał. Jeśli go skompletujemy, od razu wpis zostanie zaktualizowany.

 

 


 


Pogoda na lipiec 2018

Pogoda długoterminowa nad morzem


Pogoda w Polsce:

Gdańsk
Warszawa
Poznań
Bydgoszcz
Kraków

Pogoda nad morzem:

Władysławowo
Sopot
Łeba
Kołobrzeg
Międzyzdroje

Gran Canaria Pogoda Zimą

Google+

projekt i realizacja: PodisPromotion