Sprawdź >> DŁUGOTERMINOWA POGODA NAD MORZEM NA LATO


CIEPŁY BAŁTYK PRZYCIĄGA TURYSTÓW; ZBLIŻA SIĘ JEDNAK ZAŁAMANIE POGODY

18.09.2014



Wrzesień to czas, kiedy dobiega końca sezon urlopowy na Wybrzeżu. W tym miesiącu nad Bałtyk przybywają głównie osoby starsze i rodziny z małymi dziećmi. Mimo to na ogół ciężko jest się już wtedy wykąpać, gdyż dni są coraz krótsze, chłodniejsze, w związku z tym temperatura wody systematycznie opada. Inaczej jest jednak w tym roku.

Na północy jak na razie wrzesień zapisuje się bardzo ciepło, miejscami także ekstremalnie sucho, co sprawia, że nasze morze wcale nie ma zamiaru się ochładzać.

 

LOKALNIE WCIĄŻ 18 STOPNI

Według dzisiejszych danych ze stacji pomiarowych IMGW, najchłodniejszą wodę mieliśmy o 8 rano we Władysławowie i Kołobrzegu - zaledwie 10-11 st. C. Przyczyną jest oczywiście zjawisko upwellingu, które polega na podnoszeniu się ciężkich wód głębinowych na powierzchnię. Na pierwszy rzut oka jest on dla plażowiczów niekorzystny, ponieważ nie wolno się przez niego kąpać, ale z drugiej strony sprawia, że tafla wody staje się niezwykle czysta, przejrzysta i Bałtyk wygląda naprawdę pięknie.

Upwelling pojawił się przez wschodni wiatr, wiejący wzdłuż Wybrzeża. Dopóki nie zmieni kierunku na zachodni, południowy, czy północny, o wzroście temperatury wody nie ma mowy.

W pozostałych nadmorskich kurortach jest znacznie lepiej. Przykładowo w Ustce morze osiąga 14 stopni, w Świnoujściu i Międzyzdrojach 17 kresek, a w Gdyni, na Helu i w Pucku aż 18 st. C. Warto przypomnieć, że na Mierzei Helskiej identyczną temperaturę wody notowano w połowie wakacji!

Słoneczna i ciepła aura sprawia, że na plażach wciąż nie brakuje osób, które się opalają. Nietrudno odnaleźć również ludzi, pływających w Bałtyku.

 

SIELANKA SIĘ KOŃCZY - IDZIE SILNE OCHŁODZENIE

Niestety, ale wygląda na to, że to ostatnie godziny w tym sezonie, które przynoszą jednocześnie zupełnie czyste niebo i bardzo wysoką temperaturę wody i powietrza.

Już jutro od zachodu i południa zacznie wchodzić nad nasz kraj front atmosferyczny z opadami i burzami, ale popada lekko i lokalnie.

Dopiero w weekend front dojdzie na północ, wschód i południe i już wszędzie zapowiadamy sporo chmur i opadów  deszczu, okresami bardzo intensywnych, do 20-30 mm/24 h, zwłaszcza na południu. Dodatkowo pojawi się stosunkowo wysoka, jak na wrzesień chwiejność atmosfery do 800-1200 J/kg, co sprawi, że zjawiska okażą się dosyć aktywne elektrycznie.

Apogeum załamania pogody spodziewamy się na początku tygodnia. Wtedy nie dość, że w dalszym ciągu od Bałtyku po Tatry będzie przelotnie padać (w górach od poniedziałku przeważnie deszcz ze śniegiem i śnieg), a lokalnie również grzmieć, to jeszcze bardzo się ochłodzi. Średnio w poniedziałek słupki rtęci wskażą od  13 do 18 stopni, a we wtorek od 10 do 16 st. C. (w Tatrach od -2 do +2).

Nocami jeszcze chłodniej, w granicach 4-8 stopni, a na krańcach południowych zaledwie około 0 st. C., a przy gruncie -2/-3 kresek.

Od środy zapowiadamy mniej opadów, ale w dalszym ciągu będzie niezbyt ciepło.

 


Pogoda na lipiec 2018

Pogoda długoterminowa nad morzem


Pogoda w Polsce:

Gdańsk
Warszawa
Poznań
Bydgoszcz
Kraków

Pogoda nad morzem:

Władysławowo
Sopot
Łeba
Kołobrzeg
Międzyzdroje

Gran Canaria Pogoda Zimą

Google+

projekt i realizacja: PodisPromotion