Sprawdź >> DŁUGOTERMINOWA POGODA NAD MORZEM NA LATO


POŁUDNIE POLSKI WALCZY Z WODĄ, A NA PÓŁNOCY ROBI SIĘ SUCHO

29.05.2014



Pogoda nad Polską w tym tygodniu stała się bardzo niesprawiedliwa. Podczas, gdy południe naszego kraju bez przerwy nękają potężne nawałnice, powodujące spustoszenia i powodzie błyskawiczne, to na północy gdzieniegdzie od kilkunastu dni nie spadła ani jedna kropla wody. Spowodowało to, iż powoli, ale systematycznie w lasach Warmii, Pomorza, Kujaw i północnego Mazowsza rośnie zagrożenie pożarowe.

WYBRZEŻE I MAZURY BEZ DESZCZU

Tydzień temu ostrzegaliśmy, że lokalnie na północy zrobi się sucho, na skutek małej ilości opadów. Niestety, nasze przypuszczenia okazały się faktem. Od kilku dni dzielnice północne znajdują się już pod wpływem wyżu Skandynawskiego, który co prawda nie zapewnia bezchmurnego nieba i ciepła, ale brak opadów, a to jest najgorsze.  Do najbardziej suchych miast należą między innymi Łeba i Ostrołęka. W tym pierwszym  ostatni większy deszcz odnotowano 18. maja, kiedy to spadło 7 mm deszczu. W trzeciej dekadzie aktualnego miesiąca suma opadów jak narazie nie doszła nawet do 1 mm. Jeszcze gorzej jest w Ostrołęce, położonej w północnej części Mazowsza, gdzie od 30. kwietnia mieliśmy tylko 3 dni z opadami deszczu o łącznej wartości 5 mm. To właśnie tam sytuacja w lasach jest obecnie najgorsza, gdyż zagrożenie pożarowe jest średnie, czasami wzrastające wręcz do wysokiego. Na Warmii, Pomorzu i Kujawach sprawa wygląda nieco lepiej, gdyż notuje się przeważnie średnie zagrożenie pożarowe.

Sytuacja w najbliższych dniach prawdopodobnie się nie poprawi. Nie zapowiadamy na północy ciągłego deszczu, a co najwyżej przelotny i lokalny.

POŁUDNIE I POŁUDNIOWY-WSCHÓD Z POWODZIAMI BŁYSKAWICZNYMI

Zupełnie odwrotną pogodę mamy na południu. Tam non stop stacjonuje front atmosferyczny, oddzielający chłodną masę powietrza z północy od cieplejszej z południa. To dlatego jeszcze wczoraj w Małopolsce notowaliśmy jeszcze 25 stopni, a nad morzem ledwie 9. Wszystko to doprowadziło do powstawania gigantycznych chmur burzowych, łączących się szybko w wielokomórkowe formacje. Na domiar złego, zjawiska przemieszczały się niezwykle wolno, co zwiększało ryzyko podtopień.

Prawdziwy dramat przeżyli wczoraj mieszkańcy Głuchołaz, gdzie potężna ulewa, głównie ta szalejąca w Czechach doprowadziła do gwałtownych wzrostów i wylewów wód, między innymi Białej Głuchołaskiej. Woda wdarła się szybko do centrum tej położonej na południu województwa opolskiego miejscowości i wymusiła na władzach konieczność ewakuacji ludzi. Na szczęście sytuację szybko opanowano. Opady osłabły, a rzeka opadła na tyle, że nie zagraża już mieszkańcom, którzy mogli spokojnie wrócić do domów.

Bardzo niebezpiecznie było wczoraj również na Lubelszczyźnie. Powstała tam  stacjonarna komórka opadowa, niosąca ulewne, ciągłe opady deszczu. Bardzo dużo wody spadło między innymi na sam Lublin, bo powyżej 80 mm, co doprowadziło do licznych podtopień i zalań. Warto nadmienić, że miesięczna norma dla stolicy Lubelszczyzny wynosi 60 mm. Oznacza to, że w dobę spadło 133 procent normy.  Na zalaniach się nie skończyło. W spacerującą po mieście 53- letnią kobietę uderzył piorun. Niestety nie udało jej się uratować - zmarła na miejscu. Towarzyszący jej mężczyzna nie odniósł silnych obrażeń, ale mimo wszystko został skierowany do szpitala.

Wyładowania atmosferyczne w tym tygodniu raniły również inne dwie osoby, lecz te na szczęście przeżyły.

Z wodą walczyły niedawno również inne spore miasta Polski. Wczoraj wielka burza przeszła nad Krakowem. Towarzyszył jej ulewny deszcz, wiatr, grad i duża ilość wyładowań atmosferycznych. W ciągu godziny spadło ponad 30 mm wody. Zalaniu uległo wiele ulic w centrum, co doprowadziło do konieczności skrócenia  tras wielu autobusów i tramwajów, kursujących głównie do południowych dzielnic stolicy Małopolski.

Dzień wcześniej potężna nawałnica sparaliżowała także Wrocław. Tam również niecałe 60 minut sprowadziło 40 mm deszczu, co zaowocowało podtopieniami tuneli, ulic i piwnic. Strażacy interweniowali kilkadziesiąt razy. Nawałnicy oprócz deszczu towarzyszyło oczywiście mnóstwo wyładowań atmosferycznych i mocniejszy wiatr.

Na południu jeszcze dzisiaj pada, ale coraz słabiej. W najbliższych dniach ewentualny deszcz będzie co najwyżej przelotny, co doprowadzi do poprawy sytuacji.



 


Pogoda na lipiec 2018

Pogoda długoterminowa nad morzem


Pogoda w Polsce:

Gdańsk
Warszawa
Poznań
Bydgoszcz
Kraków

Pogoda nad morzem:

Władysławowo
Sopot
Łeba
Kołobrzeg
Międzyzdroje

Gran Canaria Pogoda Zimą

Google+

projekt i realizacja: PodisPromotion